Kolejne 3 punkty na naszym koncie

jaworzno I liga

Po pełnej emocji końcówce meczu finalnie zwyciężamy w spotkaniu XXI kolejki
Exact Systems Norwid vs MCKiS Jaworzno 3:1 (25:15, 25:16, 18:25, 26:24)
3 punkty trafiają na nasze konto!!!!

Drużyna  Exact Systems Norwid odniosła piąte zwycięstwo w pięciu rozegranych spotkaniach w tym roku.
Dzięki temu z dorobkiem  43 punktów zajmuje 2 miejsce w tabeli 

fot. Grzegorz Przygodziński

Izabela Domagalska, siatka.org:  I liga M: Norwid za silny dla beniaminka z Jaworzna

W przedostatnim meczu we własnej hali w fazie zasadniczej Exact Systems Norwid Częstochowa podejmował MCKiS Jaworzno. Po dwóch setach, które kontrolowali gospodarze, sytuacja na boisku odwróciła się. Trzecia partia potoczyła się po myśli beniaminka. W czwartej nie brakowało emocji, jednak ostatecznie z trzech punktów cieszyli się częstochowianie.

Od zagrywki w siatkę Łukasza Łapszyńskiego rozpoczął się sobotni pojedynek w Częstochowie. Gospodarze dobrze grali blokiem, dzięki czemu na początku meczu prowadzili 5:2. Problemy z przyjęciem zagrywek Mateusza Pietrasa pozwoliły beniaminkowi szybko wyrównać (5:5). Na siatce wciąż górowali gospodarze, gdy po raz kolejny atak gości został zatrzymany o czas poprosił trener Łoziński (8:5). Akcje były krótkie, goście wciąż nie radzili sobie z kończeniem ataków. Częstochowianie znacznie lepiej asekurowali, po ataku Arkadiusza Żakiety było już 14:9. Chociaż z czasem gra gości wyglądała coraz lepiej, Norwid nie miał problemów z utrzymaniem prowadzenia (17:12). Wejście Pawlaka nie poprawiło sytuacji MCKiS-u. Po kolejnym częstochowskim bloku było już 20:14 i drugi czas wykorzystał szkoleniowiec gości. Seria przy zagrywkach Bartosza Zrajkowskiego trwała a przerwał ją dopiero mocnym atakiem Jakub Grzegolec. Goście nie poszli jednak za ciosem i blok na Grzegolcu zakończył jednostronną odsłonę.

Pierwsza akcja drugiego seta była niezwykle zacięta i długa, zakończył ją dopiero mocny atak Łukasza Łapszyńskiego. Początkowo punkty dla MCKiS-u padały po błędach w polu zagrywki gospodarzy. Gdy mocną zagrywką zapunktował Żakieta o czas poprosił trener Łoziński (7:2). Dopiero po przerwie serię przerwał atakiem Rafał Pawlak. Dystans stopniowo topniał, gdy ataku nie skończył Żakieta różnica punktowa stopniała do trzech oczek. Po błędzie gospodarzy o czas poprosił Radosław Panas (9:7). Interwencja szkoleniowca poskutkowała, częstochowianie wrócili do zdecydowanej gry i po ataku Mariusza Schamlewskiego prowadzili 13:9. Jaworznianie nie mieli zamiaru odpuszczać, as Borończyka pozwolił im ponownie zmniejszyć dystans (12:15). Również tym razem beniaminkowi nie udało się doprowadzić do wyrównania, po ataku z lewego skrzydła gospodarzy o czas poprosił trener MCKiS-u (17:12). W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie. Częstochowianie raz za razem obijali blok (21:15). Mocny atak Arkadiusza Żakiety i autowa zagrywka Kamila Dębskiego dały ostatnie punkty Norwidowi.

MCKiS otworzył trzeciego seta prowadząc 2:0, dopiero blok na Pizuńskim dał wyrównanie (4:4). Rozpoczęła się gra punkt za punkt, w szeregach jaworznian zaczął funkcjonować blok. Po obu stronach siatki pojawiały się błędy w polu zagrywki (8:9). Ze zmiennym szczęściem atakował Karol Borończyk. Gdy dwukrotnie z przyjęciem mocnej zagrywki Kamila Dębskiego nie poradził sobie Kogut, goście wyszli na prowadzenie 12:9 a o czas poprosił Radosław Panas. Niemoc Norwida trwała. Serię przyjezdnych przerwał dopiero zdecydowanym atakiem Arkadiusz Żakieta (10:15). Różnica punktowa zaczęła maleć, po kontrataku Żakiety po bloku grę przerwał trener Łoziński (13:16). Gdy ataku nie skończył Usowicz, został zmieniony przez Rajsnera (13:18). Nieporozumienia w szeregach częstochowian mnożyły się (14:20). Goście rządzili i dzielili na boisku. Dwa ataki Borończyka postawiły kropkę nad i.

Czwarta partia od początku to wymiana mocnych ciosów (6:7). Obie drużyny skuteczne akcje przeplatały z prostymi błędami. Chociaż Norwid budował dwupunktowe prowadzenia, łatwo je tracił. Jaworznianie słabiej grali w obronie, jednak pozostawali w kontakcie punktowym z rywalami. W tej odsłonie gra częstochowian opierała się na Arkadiuszu Żakiecie (15:13). Po drugiej stronie nie odpuszczał Dębski, po asie tego zawodnika na tablicy wyników ponownie pojawił się remis a przerwę wykorzystał Radosław Panas (18:18). Przyjmujący jednak nie przestawał uderzać w polu zagrywki, dlatego drugi czas wykorzystał szkoleniowiec gospodarzy (18:20). Dopiero po nim sprytnie zagrał Łapszyński i częstochowianie wyszli z niewygodnego ustawienia. Przy jednej z akcji w twarz został uderzony Zarajkowski, trener Panas od razu zaordynował zmianę i do końca seta grę częstochowian prowadził Kraś. Na prowadzeniu pozostawali goście, jednak gospodarze nie odpuszczali i po ataku Żakiety grę przerwał trener Łoziński (22:23). Gospodarze kontynuowali serię przy zagrywkach Łapszyńskiego, mieli nawet piłkę meczową, jednak po ataku Tomasza Pizuńskiego to gra na przewagi miała wyłonić zwycięzcę. Pojedynczy blok Damiana Koguta zamknął wyrównaną partię.

MVP: Łukasz Łapszyński

Składy zespołów:
Norwid: Zrajkowski (3), Usowicz (5), Schamlewski (9), Żakieta (20), Kogut (8), Łapszyński (15), Dembiec (libero) oraz Modzelewski, Rajsner (4) i Kraś
MCKiS: Borończyk (10), Grzegolec (3), Pizuński (16), Schmidt, Pietras (8), Magnuszewski, Zieliński (libero) oraz Pawlak (1), Żeliński, Dębski (10), Wojtaszkiewicz (2) i Gepfert (libero) 

tabela 29,01


 

Więcej o meczu:

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *