I liga: W Bielsku zakończyliśmy sezon

Druzyna I liga _ 2018_19Po 34 meczach jakie przyszło rozegrać od października do 11 kwietnia drużynie Exact Systems Norwid Częstochowa, drużyna  Radosława Panasa kończy sezon na  6 miejscu.
Ostatnie spotkanie w bielsku, zakończyło się  tie-breakiem, wygraną  gospodarzy i dało nam 6 lokatę.

BBTS Bielsko-Biała – Exact Systems Norwid Częstochowa 3:2(25:22, 29:27, 21:25, 22:25, 15:13)

Stan rywalizacji play-off: 2:0 dla BBTS
Więcej o meczu …
Radosław Nowicki; siatka.org.;   I liga M: BBTS zakończył sezon na piątym miejscu

W rywalizacji o piąte miejsce siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała po raz drugi pokonali Exact Systems Norwida Częstochowa. Mimo że podopieczni Pawła Gradowskiego prowadzili już u siebie 2:0, to dopiero w tie-breaku przypieczętowali wygraną, która sprawiła, że zajęli piąte miejsce, a Norwid zakończył rozgrywki na szóstej lokacie.

Drugi mecz o piąte miejsce zaczął się od walki cios za cios, ale dzięki blokowi oraz asowi serwisowemu Krzysztofa Modzelewskiego to Norwid wyszedł na trzypunktowe prowadzenie. Ale nie cieszył się z niego zbyt długo. Jego błędy w ataku i asy serwisowe Olega Krikuna sprawiły, że to BBTS zaczął przejmować inicjatywę na boisku. W środkowej fazie seta zbicia ze środka Mariusza Schamlewskiego pozwoliły częstochowianom wrócić do gry. Oba zespoły w decydującą część premierowej odsłony weszły przy stanie remisowym. Ale bielski blok w połączeniu z punktową zagrywką Jarosława Macionczyka przechyliły szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy, którzy po udanym ataku Krikuna triumfowali 25:22.

W drugiej odsłonie szybko do ataku ruszyli podopieczni Radosława Panasa, którzy wykorzystali błędy w grze rywali, a po zbiciu Łukasza Łapszyńskiego zbudowali już sobie czteropunktowe prowadzenie. Gospodarzy do walki próbował poderwać Bartosz Cedzyński, ale wciąż inicjatywa należała do przyjezdnych. Po akcji Arkadiusza Żakiety prowadzili oni 14:10, lecz przy zagrywce Krikuna, a następnie Mikołaja Skotarka BBTS zdołał odrobić wszystkie straty. W kolejnych minutach szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę. Jako pierwsi po asie Bartłomieja Oniszka piłkę setową mieli bielszczanie, ale częstochowianie doprowadzili do gry na przewagi. W niej lepsi okazali się gospodarze, którzy po kiwce Krikuna triumfowali 29:27.

W pierwszej fazie trzeciego seta obie drużyny szły łeb w łeb, ale jako pierwsi do ataku ruszyli goście, którzy po punktowej zagrywce Łukasza Łapszyńskiego zaczęli zyskiwać przewagę. W grze gospodarzy zaczęły pojawiać się błędy, a po asie serwisowym Żakiety różnica pomiędzy oboma zespołami wynosiła już pięć punktów. Swoje trzy grosze do wyniku zaczął dokładać Wiktor Rajsner, a Norwid pewnie kroczył do sukcesu w tej części spotkania. zadanie ułatwiali mu rywale, którzy popełniali błędy w polu serwisowym. W końcówce w ataku nie mylili się Schamlewski i Żakieta, a dzięki temu przyjezdni przedłużyli pojedynek, wygrywając trzecią odsłonę 25:21.

Od początku czwartej partii walka toczyła się cios za cios, jednak ponownie jako pierwsi pękli gracze BBTS-u. Po udanej kontrze Żakiety Norwid zaczął odskakiwać od przeciwników. Ci do gry próbowali wrócić, ryzykując w polu serwisowym, ale ta taktyka nie przynosiła im sukcesu. Po skutecznej kontrze Schamlewskiego obie drużyny dzieliły już trzy oczka. Dopiero bloki bielszczan i błędy w ataku częstochowian spowodowały, że na prowadzenie zaczęli wysuwać się gospodarze. Jednak po asie serwisowym Żakiety obie drużyny w decydującą część tego seta weszły przy stanie remisowym. W końcówce Modzelewski na spółkę z Żakietą dali przewagę gościom, a błędy ekipy z Beskidów sprawiły, że o losach meczu musiał zadecydować tie-break (25:22).

W nim do zmiany stron obie drużyny walczyły punkt za punkt. Dopiero szczelny blok BBTS-u w połączeniu z udaną kontrą Fjedora Suchackiego sprawiły, że to podopieczni Pawła Gradowskiego odskoczyli od rywali na trzy oczka. Jednak przyjezdni nie zamierzali tanio sprzedawać skóry, a przy zagrywce Żakiety wrócili do gry. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, a w szczególności do Krikuna, który przypieczętował zwycięstwo BBTS-u (15:13).

MVP: Oleg Krikun


 

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *